Po śmierci bliskiej osoby często pojawia się pytanie: czy trzeba rozliczyć za nią podatek? Dobra wiadomość jest taka, że rocznego zeznania PIT za zmarłego nie składa rodzina. Robi to urząd skarbowy. Ty musisz wiedzieć tylko, co dzieje się z ewentualną nadpłatą i z ewentualną zaległością.
Kto rozlicza podatek po zmarłym
Obowiązek złożenia zwykłego zeznania PIT wygasa ze śmiercią podatnika. Rozliczeniem zajmuje się urząd skarbowy na podstawie danych, które ma od płatników (na przykład od pracodawcy czy ZUS). Spadkobierca nie musi za zmarłego wypełniać PIT-37 ani innego formularza „w jego imieniu”.
Co z nadpłatą podatku
Jeśli zmarłemu należał się zwrot podatku, ta nadpłata przechodzi na spadkobierców. Urząd skarbowy wydaje decyzję, w której ustala, komu i w jakiej części przekazać pieniądze. Żeby ją otrzymać, zwykle trzeba mieć potwierdzony tytuł do spadku, czyli postanowienie sądu albo akt poświadczenia dziedziczenia.
Co z zaległością podatkową
Jeśli zmarły zalegał z podatkiem, ta zaległość staje się długiem spadkowym. Odpowiadasz za nią tak samo jak za inne długi, czyli zależnie od tego, czy przyjąłeś spadek wprost, z dobrodziejstwem inwentarza, czy go odrzuciłeś. Odsetki od zaległości są przy tym „zamrożone” na dzień śmierci, więc nie rosną przez czas trwania sprawy spadkowej. O zakresie odpowiedzialności urząd orzeka osobną decyzją, z 14-dniowym terminem płatności.
Co zrobić w praktyce
Najczęściej nie musisz robić nic od razu. Sprawy podatkowe po zmarłym domykają się przy okazji spadku, gdy masz już potwierdzony tytuł. Jeśli spodziewasz się zwrotu podatku albo masz wątpliwości co do zaległości, skontaktuj się z urzędem skarbowym właściwym dla ostatniego miejsca zamieszkania zmarłego. Ogólne informacje znajdziesz na podatki.gov.pl.
Podatki zmarłego to jedna z końcowych spraw, nie pierwszych. Jeśli dopiero zaczynasz, zobacz spadek, od czego zacząć.