Opłata za śmieci często zależy od liczby osób w mieszkaniu. Po śmierci domownika trzeba złożyć nową deklarację z mniejszą liczbą osób, bo sama się nie zmieni. Dopóki tego nie zrobisz, płacisz też za zmarłego.
Co zrobić
- Złóż nową deklarację o opłacie za odpady komunalne, uwzględniającą mniejszą liczbę domowników. Składa się ją w gminie albo, gdy tak jest u Ciebie, w spółdzielni lub wspólnocie mieszkaniowej. Formularz i zasady opisuje gov.pl.
- Zgłoś zmianę także w spółdzielni lub wspólnocie. Opłaty za wodę i za części wspólne też bywają liczone od osoby, więc i one powinny być niższe.
- Jeśli zmarły mieszkał sam, zgłoś to, żeby przestano naliczać opłaty na jego mieszkanie. Do czasu uregulowania spadku ustalcie, kto przejmuje bieżące opłaty.
Dlaczego to się opłaca
Opłata za odpady w wielu gminach naliczana jest od liczby mieszkańców. Dopóki w deklaracji figuruje stara, większa liczba osób, urząd liczy stawkę tak, jakby zmarły wciąż mieszkał. To realne pieniądze co miesiąc, a nadpłaty z reguły nie odzyskasz wstecz. Stąd ten jeden krok ma sens nawet w trudnych dniach po pogrzebie, bo zajmuje chwilę, a obniża stały wydatek.
Co przygotować
Zwykle dane mieszkania lub numer umowy, a jeśli urząd tego wymaga, także odpis aktu zgonu. To bezpłatne, a od razu zmniejsza bieżące rachunki. Część gmin przyjmuje deklarację przez internet, więc nie zawsze trzeba iść osobiście. Jeśli mieszkacie w bloku spółdzielczym albo we wspólnocie, najpierw zapytaj w administracji, kto u Was zbiera deklaracje, bo bywa, że robi to spółdzielnia, a nie bezpośrednio gmina.
Na co uważać
Nie czekaj „aż się wszystko ułoży", bo za każdy miesiąc zwłoki płacisz jak za pełną liczbę osób. Jeśli zmarły mieszkał sam, zadbaj nie tylko o śmieci, ale o całość naliczania opłat na to mieszkanie, żeby do czasu spadku ktoś świadomie nimi zarządzał, zamiast zostawiać rosnący rachunek. Ustalcie w rodzinie, kto na razie pokrywa bieżące koszty, bo formalne uregulowanie spadku potrafi potrwać.
Przy okazji uporządkuj resztę umów na mieszkanie. Prąd, gaz i wodę trzeba przepisać albo rozwiązać, bo te nie wygasają same. Umowy na telefon czy internet, przeciwnie, da się rozwiązać z aktem zgonu. Jeśli mieszkanie było wynajmowane, sprawdź zasady wstąpienia w najem, bo bliscy mieszkający razem ze zmarłym mogą mieć prawo zostać w lokalu.