W odróżnieniu od wielu umów leasing nie wygasa ze śmiercią. Raty trwają dalej i przechodzą na spadkobierców. Milczenie i wstrzymanie płatności grozi karami oraz odebraniem przedmiotu.
Co zrobić
- Sprawdź, czy zmarły miał coś w leasingu: auto, sprzęt, maszyny. Leasing to nie to samo co kredyt ani najem, więc rządzi się własnymi zasadami (Kodeks cywilny, umowa leasingu).
- Zgłoś śmierć firmie leasingowej i zapytaj o dalsze kroki: wejście spadkobierców w umowę, cesję na inną osobę albo zakończenie umowy.
- Nie przestawaj płacić rat „do czasu spadku". Jeśli raty staną, firma rozwiąże umowę z winy klienta, naliczy kary i może odebrać przedmiot.
- Zapytaj, czy do leasingu była umowa ubezpieczenia na wypadek śmierci korzystającego. Czasem pokrywa ona pozostałe raty, co potrafi rozwiązać sprawę od ręki i zdjąć z rodziny ciężar dalszych płatności.
Czym leasing różni się od innych umów
Wiele umów rzeczywiście kończy się ze śmiercią albo łatwo je rozwiązać z aktem zgonu, na przykład telefon czy internet. Leasing działa inaczej, bo to forma finansowania, w której przedmiot formalnie należy do firmy leasingowej aż do końca umowy. Z tego powodu zobowiązanie nie znika, tylko wchodzi do spadku razem z prawem do korzystania z przedmiotu. Dlatego zamiast zakładać, że „samo się rozwiąże", trzeba aktywnie skontaktować się z leasingodawcą i ustalić, co dalej.
Co przygotować
Odpis aktu zgonu i numer umowy leasingu. To pozwoli leasingodawcy ustalić, jak rozliczyć umowę i z kim rozmawiać dalej. Jeśli nie wiesz, czy zmarły miał coś w leasingu, poszukaj umów, harmonogramów rat i przelewów do firm leasingowych wśród jego dokumentów i historii konta.
Na co uważać
Raty leasingu to zobowiązanie, które wchodzi do spraw spadkowych. Jeśli majątek po zmarłym może być zadłużony, ma to znaczenie przy decyzji o przyjęciu lub odrzuceniu spadku, bo niespłacony leasing powiększa długi, za które mogliby odpowiadać spadkobiercy. Dlatego nie podejmuj pochopnych ustaleń z firmą leasingową, zanim nie wiesz, czy w ogóle przyjmujesz spadek.
Jeśli w leasingu był samochód, pamiętaj też o OC pojazdu, które nie odnowi się samo na kolejny rok, oraz o przerejestrowaniu auta, gdy ma zostać w rodzinie. Wszystkie te sprawy lepiej prowadzić równolegle, żeby jedna nie blokowała drugiej.