Telefon od firmy windykacyjnej po śmierci bliskiej osoby potrafi przestraszyć, zwłaszcza w żałobie. Spokojnie: po śmierci długi nie znikają, ale to, ile i czy w ogóle za nie odpowiadasz, zależy od tego, jak przyjąłeś spadek. Warto znać swoje prawa, zanim zaczniesz cokolwiek spłacać.
Najpierw ustal, jak przyjąłeś spadek
To punkt wyjścia każdej rozmowy z wierzycielem:
- Odrzucenie spadku: nie dziedziczysz i nie odpowiadasz za długi. Masz na to dowód w postaci oświadczenia złożonego u notariusza lub w sądzie.
- Przyjęcie z dobrodziejstwem inwentarza: odpowiadasz, ale tylko do wartości tego, co odziedziczyłeś. Twój własny majątek jest chroniony ponad tę kwotę.
- Przyjęcie wprost: odpowiadasz w pełni. To najrzadszy i najmniej korzystny wariant przy długach.
Jak się zabezpieczyć, zanim w ogóle dojdzie do windykacji, piszemy tu: spadek z długami, jak się chronić oraz jak odrzucić spadek.
Co odpowiadać windykatorowi
Rozmawiaj rzeczowo i nie daj się popędzać. Kilka zasad:
- Powiedz, na jakich zasadach przyjąłeś spadek (albo że go odrzuciłeś) i że masz na to dokument.
- Poproś o pisemne wezwanie z dokładnym wskazaniem długu zamiast ustaleń przez telefon.
- Nie składaj pospiesznie żadnych deklaracji „uznania długu” i nie obiecuj spłaty z własnych pieniędzy, dopóki nie sprawdzisz sprawy.
Sprawdź, czy dług w ogóle istnieje
Zdarza się, że firmy windykacyjne dochodzą roszczeń starych albo już przedawnionych. Zanim cokolwiek zapłacisz, poproś o dokumenty potwierdzające dług i jego wysokość. Jeśli sprawa jest niejasna albo kwoty są duże, rozważ pomoc prawnika lub bezpłatnej porady prawnej w Twojej gminie. To informacja, nie indywidualna porada, ale kierunek jest prosty: najpierw sprawdź, potem ewentualnie płać.
Jeśli dopiero zaczynasz porządkować sprawy, zobacz spadek, od czego zacząć.