Broń palna po zmarłym wymaga szybkiej reakcji. Jeśli sam nie masz pozwolenia na broń, trzeba ją od razu zgłosić Policji, a na legalne zbycie masz 30 dni.
Co zrobić teraz
- Jeśli weszedłeś w posiadanie broni po zmarłym, a nie masz własnego pozwolenia, niezwłocznie zawiadom najbliższą jednostkę Policji. Przyjmie broń do depozytu.
- Masz 30 dni na legalne zbycie broni: osobie uprawnionej albo przez koncesjonowanego sprzedawcę.
- Po tym terminie broń trafia do depozytu Policji, a koszty depozytu ponosi spadkobierca.
Kiedy broń można zatrzymać
Broń da się odziedziczyć i zatrzymać tylko wtedy, gdy masz własne pozwolenie, na przykład kolekcjonerskie albo pamiątkowe. Samo dziedziczenie nie daje prawa do trzymania broni. Bez pozwolenia jej przetrzymywanie po upływie terminu jest przestępstwem, więc nie ma co zwlekać „aż się wyjaśni”. Jeśli chcesz broń zatrzymać, najpierw załatw własne pozwolenie, a do tego czasu zgłoś ją Policji. Zasady opisuje ustawa o broni i amunicji (art. 22–23).
Co zabrać na zgłoszenie
Przyda się odpis aktu zgonu, Twój dokument tożsamości oraz dokumenty broni i pozwolenia zmarłego, jeśli je masz. Jeśli nie wiesz, czy zmarły w ogóle miał broń legalnie, jednostka Policji może to sprawdzić w swoich rejestrach. Samo zgłoszenie jest bezpłatne. Płatny bywa dopiero depozyt, gdy przekroczysz termin, a koszt ponosi spadkobierca.
Na co uważać
Broń to nie jest zwykła rzecz po zmarłym, z którą można poczekać do podziału spadku. Jeśli trzymasz ją w domu bez pozwolenia, łamiesz prawo od pierwszego dnia. Najbezpieczniej oddać ją do depozytu od ręki, a dopiero potem spokojnie zdecydować, co dalej: sprzedaż osobie uprawnionej, oddanie koncesjonariuszowi albo zachowanie po uzyskaniu własnego pozwolenia.
Broń to jedna z wielu rzeczy, które wchodzą do spadku. Podobnie pilny termin 30 dni dotyczy samochodu po zmarłym. Jeśli dopiero zaczynasz, zobacz od czego zacząć.